Powrót do SPISU TREŚCI

 

 

 Ratujmy się – Elementarz Medycyny Ekologicznej

 

Wstęp - Dlaczego ten rodzaj medycyny jest ważny

 

Autor: dr Józef Krop, FAAEM

 

„W połowie XX wieku po raz pierwszy ujrzeliśmy naszą planetę z kosmosu. Kiedyś może historycy stwierdzą, że obraz ten wywarł większy wpływ na myśl człowieka aniżeli rewolucja kopernikańska w XVI wieku, która obaliła nasze wyobrażenie o sobie, wykazując, że Ziemia nie jest centrum wszechświata. Z przestrzeni kosmicznej widzimy niewielką i kruchą kulę, która nie jest zdominowana działaniem człowieka i wzniesionymi przez niego gmachami, lecz przez kształty tworzone przez chmury, oceany, zieleń i glebę. Niezdolność człowieka do dostosowania swojej działalności do tych kształtów zasadniczo zmienia sytuację na naszej planecie. Wielu zmianom towarzyszą zagrażające życiu niebezpieczeństwa. Musimy zdać sobie z nich sprawę i stawić czoła nowej rzeczywistości, od której nie ma ucieczki.”1

 

Oto pierwszy akapit raportu Komisji Brundtland, zatytułowanego Our Common Future [Nasza wspólna przyszłość] – raportu światowej komisji na temat stanu środowiska naturalnego i jego rozwoju, opublikowanego w roku 1987. Wszystkie narody świata zgłaszały Komisji swoje problemy i obawy. Jako jeden z przedstawicieli Kanady, znajdowałem się wśród mówców reprezentujących medycynę ekologiczną. W roku 1985 przemawiałem przed Komisją jako lekarz i mówiąc o moich obawach, stwierdziłem, że „rozmawiamy o ziemi uprawnej, lasach, florze i faunie, i jednocześnie w praktyce ignorujemy realne zagrożenie dla samego istnienia rodzaju ludzkiego.”2

 

W roku 1985 były to mocne słowa. Dzisiaj ani naukowcy, ani politycy nie mogą zaprzeczyć powadze sytuacji. Oto trzy przykłady dlaczego:

 

W roku 1996 Theo Colborn opublikowała książkę Our Stolen Future [Nasza skradziona przyszłość]6, którą opatrzył przedmową były Wiceprezydent Stanów Zjednoczonych Al Gore. Publikacja ta przedstawia pełne spektrum naukowo podbudowanych dowodów na istnienie wspomnianych wyżej zagrożeń. W roku 1997 były Prezydent USA Bill Clinton wydał dekret, w którym oficjalnie uznał naukowe podstawy tych zagrożeń i nakazał, by „w trybie priorytetowym” zidentyfikowano pestycydy i wszystkie inne substancje o szkodliwym działaniu dla człowieka oraz zbadano „wszelkie związane ze zdrowiem czynniki ryzyka wywierające wpływ na dzieci.”7 Dekret zawierał szczegółowe instrukcje, w oparciu o które dokonano dokładnego przeglądu wszystkich pestycydów. Niektóre z nich wycofano z użycia w ciągu kilku miesięcy, innych produkcję wstrzymano, jeszcze inne wolno stosować jedynie w niskich stężeniach. Są to ważne decyzje, albowiem dzieci, ze względu na ich specyficzny metabolizm, są szczególnie podatne na działanie wszelkich toksyn. Z kolei w 2002 roku Minister Zdrowia Rządu Federalnego Kanady w trosce o zdrowie ludności, a zwłaszcza dzieci, wydał ustawę dotyczącą stosowania środków owadobójczych. Tego typu działania prowadzone są na całym świecie, tam gdzie ogromną rolę spełnia nowa, wciąż rozwijająca się dziedzina medycyny – medycyna ekologiczna.

 

Medycyna ekologiczna leczy schorzenia, które rozwinęły się w ostatnich latach. Schorzenia te spowodowane są przez zanieczyszczenie powietrza, wody i gleby, jak również przez pokarmy pozbawione właściwych składników odżywczych, a jednocześnie skażone toksycznymi dodatkami. Te nowe choroby, jak na przykład „zespół chorego budynku” i „chemiczna nadwrażliwość” (MCS, Multiple Chemical Sensitivities) powstały w wyniku przebywania człowieka w niezdrowym dla siebie środowisku - w pracy i w domu, jak również w skutek globalnego zatrucia.

 

Z tych samych powodów dobrze znane choroby, takie jak: nowotwory, astma, cukrzyca i choroby autoimmunologiczne osiągnęły wymiar epidemii. Cechą charakterystyczną chorób wywołanych przez toksyczne czynniki środowiska jest to, że początkowo ich istota jest dość zagadkowa, ale prawie zawsze ostateczne przyczyny ich powstania dają się wytłumaczyć w prosty sposób, gdyż stanowią je różne czynniki skażonego środowiska. Dziś wiemy, że choroby nie są zsyłane na nas przez gniewnych bogów, lecz najczęściej są one wywołane niewłaściwym trybem życia, złym odżywianiem i antropogennymi zmianami środowiska8. Wśród tych zmian najważniejszą rolę odgrywają gwałtownie rozpowszechniające się toksyczne środki chemiczne.

 

W przeszłości toksykologia, (nauka o truciznach) opierała się na zasadzie, iż „dawka tworzy truciznę”, co oznaczało, że większość substancji, z którymi styka się organizm, jest nieszkodliwa, a staje się toksyczna dopiero wtedy, gdy ich stężenie osiągnie poziom krytyczny. Uważano, że maleńka ilość trucizny nie stanowi problemu, ale duża dawka zabija. Wprowadzenie od czasów II wojny światowej około 600 tysięcy nowych syntetycznych substancji chemicznych pogłębiło problem, a wraz z istotnymi badaniami Rachel Carson9 oraz innych autorów, zasadniczo zmieniło oblicze toksykologii. Wiemy dzisiaj, że częsty kontakt z małą ilością toksyny w dłuższym okresie, wywiera o wiele poważniejszy i bardziej śmiercionośny skutek niż pojedynczy kontakt z dużą dawką tej samej substancji, np. niewielkie ilości formaldehydu przedostające się do środowiska domowego z materiałów izolacyjnych i mebli mogą zniszczyć życie całej rodziny. Codzienna niska dawka rtęci wydzielanej przez „srebrną” plombę może w późniejszych latach spowodować chorobę Alzheimera10. Kontakt kobiety, będącej we wczesnym okresie ciąży, z niską dawką pestycydów, w czasie oprysku czy przejście, bosą stopą, po deskach impregnowanych arsenem, czy pentachlorofenolem, może doprowadzić do urodzenia się dziecka z poważnymi wadami ośrodkowego układu nerwowego.4,11 To tylko cztery przykłady spośród wielu stwierdzonych faktów.

 

Rozumiejąc przyczyny chorób, możemy odpowiednio na nie reagować, leczyć je i zapobiegać im. To właśnie główne zadanie medycyny ekologicznej.

 

A oto jej szersza charakterystyka:

 

Kiedy zdecydujemy się ująć sprawy własnego zdrowia w swoje ręce, to „wyrwiemy się spod dyktanda automatycznego pilota”. Przestaniemy ufać ślepo swojemu lekarzowi. Będziemy kontestować reklamy leków, zdając sobie sprawę z tego, że ich celem nie jest wyleczenie nas, lecz zarobek na sprzedanych medykamentach13,14. Zaczniemy wsłuchiwać się w sygnały wysyłane przez nasz organizm. Uświadomimy sobie, że nie jesteśmy daną statystyczną ani średnią populacyjną, lecz unikalną osobą o zindywidualizowanym dziedzictwie genetycznym i bardzo osobistej historii zdrowia i choroby, która wymaga specyficznej indywidualnej uwagi15. Każdy z nas jest istotą żywą charakteryzującą się zróżnicowaniem, bo nawet w cierpieniu nie stworzono nas równymi.

 

Bez narodzin w świadomości człowieka podstawowych wątpliwości i krytycznego rozumowania, nie jest możliwe zachowanie własnego zdrowia. Posiadanie wątpliwości to początek wyleczenia się. Zaufanie do samego siebie to pierwszy krok na drodze do wyzdrowienia16.

 

Sądzę, że wysiłek włożony w napisanie tej książki nie będzie daremny, jeśli spowoduje ona, że sam czytelnik sprawdzi podstawy twierdzeń wysuwanych przez „przemysł” opieki zdrowotnej i lekarzy. Dlatego mam nadzieję, że niniejsza publikacja pozwoli zrozumieć dwie rzeczy z pożytkiem dla nas i dla tych, których kochamy:

  1. nasze środowisko może powodować swoiste problemy zdrowotne i należy nauczyć się jak im zapobiegać i jak je leczyć,
  2. trzeba uzbroić się w naukowo podbudowane i uzasadnione klinicznie argumenty, przy pomocy których będzie można zwrócić się do lekarzy, by uwzględnili osiągnięcia medycyny ekologicznej, a tym samym skuteczniej nas leczyli.

 

Życie ludzi na planecie zwanej Ziemią można porównać do życia rybek w akwarium o określonych wymiarach. Już 2 500 lat temu grecki mistrz medycyny, Hipokrates, uczył, że nasze zdrowie zdeterminowane jest przez powietrze - którym oddychamy, wodę - którą pijemy, pokarmy - które spożywamy, glebę - na której uprawiamy rośliny, jak i przez to co czujemy i jak się zachowujemy w stosunku do innych ludzi. Tak więc choroby, czy stan zdrowotny jest ostatecznie wypadkową naszego chemicznego, fizycznego, biologicznego i emocjonalnego środowiska naszego akwarium. Nawet genetycznie uwarunkowane choroby mogą być uaktywnione przez niezdrowe środowisko, a więc w dużym stopniu można im zapobiegać.

 

Ponadto wiedzmy, że musimy wyzwolić się ze śmiercionośnej zależności od toksycznych środków chemicznych stosowanych w naszych domach i ogrodach, ale także w rolnictwie i przemyśle. W ten sposób możemy zapobiegać powstawaniu chorób nowotworowych, chorób serca, cukrzycy, zapaleniu stawów. Co więcej, możemy poprawić stan chorych i bardzo często ich całkowicie wyleczyć.

 

Kiedy przestaniemy stosować się ślepo do udzielanych porad lekarskich i z pełnym krytycyzmem zaczniemy poszukiwać potwierdzonego i skutecznego rozwiązania naszego problemu zdrowotnego – przebudujemy naszą świadomość i wkroczymy na drogę poznawania własnego organizmu, ratowania naszej planety i życia ludzkiego: „to ten mały kamyk wrzucony do wody wywoła fale, które sięgną daleko”. Gdy zmienimy swoją świadomość, zaczniemy mieć wpływ na to, co spożywamy i pijemy, ile i jakie lekarstwa zażywamy, jak i czym meblujemy swój dom, jak pozbywamy się odpadów, jaki kupujemy samochód, a nawet na to, na co jesteśmy narażeni w naszym sąsiedztwie. Przyjmiemy tym samym odpowiedzialność za zdrowie własne i najbliższych, a więc zaangażujemy się politycznie i społecznie po stronie zdrowia i życia. By rozwinąć zdolność do medycznego sceptycyzmu, podaję obszerną bibliografię i materiały źródłowe na temat prac badawczych i możliwości terapeutycznych, a nawet informacje, gdzie i w jaki sposób szkoli się lekarzy medycyny ekologicznej.

 

Urodziłem się i wychowałem w Polsce. Jako 14-letni chłopiec ciężko zachorowałem, jak się po czasie okazało, na gruźlicę. Leczenie trwało prawie rok, w tym okresie poznałem wielu wspaniałych lekarzy – mądrych i oddanych swej pracy. Chyba to właśnie wtedy postanowiłem zostać lekarzem.

 Przebyta w młodości choroba jest często powodem wyboru zawodu lekarza, co potwierdzają liczne sondaże. Zresztą już starożytni Grecy uważali, że niezbędnym warunkiem do bycia lekarzem jest przeżycie poważnego procesu chorobowego. Eskulap, bóg medycyny, był znany przecież jako „zraniony uzdrowiciel”, gdyż został wcześniej porażony piorunem.

 

Studia medyczne ukończyłem na Krakowskiej Akademii Medycznej, tam też rozpocząłem pierwszą pracę w charakterze asystenta w Klinice Pediatrycznej w Prokocimiu. Potem był wyjazd z Polski spowodowany w znacznym stopniu warunkami politycznymi. Osiadłem w Kanadzie – i po zdaniu wstępnych egzaminów potwierdziłem swe kwalifikacje w szpitalach: Toronto, Winnipeg i Saskatoon. Zasadniczy zwrot w mojej lekarskiej praktyce nastąpił w Szpitalu Miejskim w Saskatoon w latach 1975 - 1976. Odbywałem tam trzymiesięczny staż z psychiatrii (w ramach rocznego stażu podyplomowego) u dr. Abrama Hoffera, który pacjentom z ciężkimi schorzeniami psychiatrycznymi podawał niacynę (witaminę B3 również znaną jako witamina PP) razem z innymi witaminami, zamiast leków psychotropowych.17 Czyniąc tak osiągał znaczną poprawę w ich zdrowiu. Dr Hoffer prowadził również szczegółową dokumentację pacjentów, z którą pozwalał się nam stażystom zapoznawać. Pod koniec stażu zasugerował przeczytanie literatury na temat nowej dla mnie dziedziny – medycyny ortomolekularnej17,18. Zasady tej medycyny z powodzeniem zacząłem stosować po rozpoczęciu własnej praktyki lekarskiej, tzn. od 1977 roku. Stwierdziłem jednak, że nie wszyscy pacjenci dobrze reagowali na stosowane witaminy, mikroelementy i dietę.

 

Wkrótce udało mi się nawiązać kontakt z dr. George John MacLennan’em – który był jednym z założycieli Towarzystwa Ekologii Klinicznej (Society for Clinical Ecology), obecnie American Academy of Environmental Medicine - AAEM [Amerykańska Akademia Medycyny Ekologicznej]. Rozpoczął on badania nad ekologią kliniczną, w latach czterdziestych ubiegłego wieku z innymi członkami Towarzystwa. Dr MacLennan uważany jest za ojca medycyny ekologicznej w Kanadzie. Z inicjatywy dr. MacLennana wziąłem udział w konferencji Towarzystwa w 1979 roku, w San Diego. Tam spotkałem wielu szlachetnych lekarzy o nowym spojrzeniu na problemy zdrowotne. Jednym z nich był dr Theron Randolph z Uniwersytetu w Chicago19,20, również członek Towarzystwa, uważany za ojca całej tej dziedziny. Dr Randolph prowadził pierwsze badania i obserwacje, które położyły fundament pod medycynę ekologiczną i pozwoliły się jej rozprzestrzenić na cały świat.

 

Również na tej konferencji obejrzałem film video z próby prowokacji oraz testu neutralizacji w alergii pokarmowej, przeprowadzonych w gabinecie dr Doris Rapp20. Pokarm uczulający wywoływał u dziecka gwałtowną, wręcz dramatyczną reakcję neurotoksyczną (płacz, krzyk, rzucanie się), zaś dawka neutralizująca spowodowała szybkie uspokojenie się. Jednak kiedy dziecko zostało zapytane czy pamięta, co się z nim działo podczas dwugodzinnego testu, odpowiedź była negatywna. Znaczy to, że dziecko miało kompletną amnezję w czasie wykonywania testu. Wrażenie było szokujące, a przykład przekonujący.

 

Chyba wtedy zdecydowałem, jaki rodzaj medycyny chcę praktykować. Zrozumiałem, że moja standardowa wiedza na temat reakcji alergicznych jest niedostateczna i że przyczyną wielu schorzeń, (do tej pory szufladkowanych jako „psychiatryczne”), mogą być alergeny lub substancje toksyczne dla danej osoby. A więc czynnik alergizujący czy toksyczny należy znaleźć, następnie wyeliminować, a następnie organizm leczyć bez stosowania niepotrzebnych leków psychotropowych.

 

Po pewnym czasie ukończyłem kurs medycyny ekologicznej u dr. Mac- Lennana, jak również przestudiowałem liczący siedemset stron podręcznik Lawrence’a Dickie’go Clinical Ecology [Ekologia kliniczna - 1976].21 Zrozumiałem wtedy słowa dr. T. Randolpha kierowane do młodych lekarzy uczących się podstaw i technik medycyny ekologicznej: „Zdajcie sobie sprawę, że jest to droga jednokierunkowa, z której nie można zawrócić.”

 

Ja tę drogę wybrałem! Trudna, bo trudna jest też sama medycyna ekologiczna wymagająca ogromnej i wszechstronnej wiedzy, żmudnych procedur, a w nich prowadzenie między innymi wywiadu lekarskiego. Wywiad jest długi i szczegółowy, bo pytać należy nie tylko o objawy choroby, ale szczegóły dotyczące życia i warunków, w których bytuje (dom, mieszkanie, wyposażenie, pokarmy), kontakt ze zwierzętami, miejsce pracy czy nauki, bliższe i dalsze otoczenie. Oczywiście chodzi tu o doszukanie się czynników (substancji), które mogą być przyczyną zmian chorobowych. Lekarz – ekolog musi postrzegać chorego jako całość i tak też go leczyć. Żywy organizm to przecież dynamicznie funkcjonująca całość a nie różne części, którymi zajmują się poszczególni specjaliści czy „podspecjaliści” – bo tak podzielone zostały obecnie nauki medyczne. Choroba dotycząca jednego organu wpływa na cały organizm i lekarz musi wziąść to pod uwagę.

 

Ponadto, lekarz – ekolog to nauczyciel. Albowiem słowo „doktor” pochodzi od łacińskiego „docere” – uczyć. Winniśmy więc uczyć pacjenta jak zachować zdrowie, jak unikać czynników chorobotwórczych, jak szukać ich w środowisku i jak je z niego wykluczać. Dalej, należy uczyć jak walczyć z chorobą, w jaki sposób stosować się do zaleceń lekarza, jak czynnie walczyć o zdrowe otoczenie.

 

Lekarz medycyny ekologicznej to również działacz, czynnie walczący o właściwe warunki życia swoich pacjentów. Tego typu postawa w dużym stopniu utrudnia mu relację z władzami samorządowymi oraz z wieloma instytucjami. Mówienie prawdy np. o znajdowanych środkach rakotwórczych we krwi pacjentów, pestycydach w tkance tłuszczowej, metalach ciężkich w moczu i kale, to oskarżanie o niedostateczną ochronę warunków życia ludzi.

 

Najtrudniejszą jednak rolę, jaką wyznacza sobie lekarz praktykujący medycynę ekologiczną, to przeciwstawianie się wszechpotężnym firmom farmaceutycznym i dystrybutorom leków. Wiemy, że dysponują one ogromnymi środkami finansowymi, a głównym ich celem jest sprzedaż leków. Bowiem jak wiemy bogactwo firmy rośnie dzięki wzrostowi obrotów, a nie skuteczności leków. Od tych firm uzależniony jest rozwój nauk medycznych. Nie jest tajemnicą, że wiele badań naukowych finansowanych jest z grantów pochodzących od firm farmaceutycznych. To uzależnia zarówno naukowców jak i lekarzy, pośrednio zobowiązując ich do stosowania sugerowanych im leków.22 Często jest to działalność bezprawna, czego przykładem jest ujawniona informacja, w której mowa jest o tym, jak firma farmaceutyczna żądała od dr Nancy Olivieri23 zachowania milczenia na temat zagrożeń wynikających ze stosowania leku wyprodukowanego przez tę firmę, a przetestowanego przez w/w lekarkę.

 

Każdy lekarz, który ogranicza stosowanie leków, propagując inne środki zapobiegające chorobie, staje oko w oko z potężnymi siłami, którym często podporządkowana jest i władza i instytucje prawne. Wielu lekarzy medycyny komplementarnej znalazło się pod pręgierzem Kolegiów Lekarskich oskarżających ich o praktykowanie medycyny spoza tzw. „uznanych standardów.” Część z nich utraciła prawo wykonywania zawodu. Wieloletnie śledztwo, oskarżenia, przesłuchania i sądy nie ominęły i mnie - wyszedłem z nich jednak obronną ręką i nadal mogę służyć moim pacjentom24.

 

Chcę w tym miejscu wyjaśnić, że w swojej praktyce lekarskiej stosując leki – liczne antybiotyki, środki przeciwgrzybicze, przeciwpasożytnicze, sterydy, hormony, witaminy, środki przeciwbólowe itd. – wybieram jednak te najbardziej naturalne, biologiczne. Sztuka medycyny polega na tym, by pacjent zażywając leki powracał do zdrowia, bez potrzeby ich ciągłego zażywania! Natomiast przewlekłe stosowanie leków, często w niewłaściwych dawkach, może mieć nawet śmiertelny skutek.

 

Przytoczę tu dwa, z wielu przykładów:

         w 1998 roku Uniwersytet w Toronto i amerykański Departament Kontroli Żywności i Leków (FDA) opublikowały wyniki obszernej analizy, które wykazały, że „działanie uboczne prawidłowo przepisywanych i przyjmowanych zgodnie z zaleceniem lekarza leków”, jest na czwartym miejscu wśród wiodących przyczyn zgonów obywateli Ameryki Północnej,25

         Dr Jay Cohen, profesor medycyny zapobiegawczej Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Diego, napisał książkę pod tytułem „Overdose” (Przedawkowanie), w której, opierając się na badaniach klinicznych, dowodzi, że praktycznie prawie każdy lek występuje na rynku w zbyt dużej dawce, a więc jest niebezpieczny. Uważa on, że firmy farmaceutyczne produkują leki niejako w „uniwersalnym rozmiarze” – po to, by łatwiej było je sprzedać jako bardziej skuteczne.

 

Medycyna ekologiczna rozwinęła się w wyniku naturalnej ewolucji nauk medycznych. Związane jest to ściśle z rozwojem nauk pomocniczych – biologii, chemii, genetyki oraz odkryć z dziedzin technicznych. Obecnie lekarze dysponują środkami wcześnie wykrywającymi patologię. Dokonując szczegółowych analiz biologicznego materiału pacjenta mają możliwość obserwacji zjawisk i zmian na poziomie komórkowym. Do niedawna jeszcze były to środki ze sfery marzeń, a dziś są dostępne i każdy lekarz może się nimi posłużyć. Wystarczy że pozna je i po analizie uzyskanych wyników wyciągnie odpowiednie wnioski. Dotyczy to zarówno lekarzy medycyny tradycyjnej jak i medycyny ekologicznej.

 

Medycyna ekologiczna różni się od tradycyjnej tym, że potrafi patrzyć na pacjenta i jego patologie z perspektywy środowiska. Oznacza to, że widzi pacjenta na tle jego mieszkania, miejsca pracy, szkoły, żywności i życiowych problemów. Jednym słowem, medycyna ekologiczna rozszerza horyzonty zarówno pacjenta jak i lekarza poza ustalone formy interwencji (symptom i odpowiednie lekarstwo). Przede wszystkim, rozszerza możliwość wyjaśnienia przyczyny objawu, czy symptomu i jej usunięcie. Oznacza to, że różni specjaliści medycyny ogólnej mogą skorzystać, dla dobra pacjenta, z wiedzy i doświadczeń medycyny ekologicznej. Oto przykłady:

         chirurg może osiągnąć lepsze wyniki leczenia pooperacyjnego, stosując odpowiednie składniki odżywcze27,

         pediatra, lecząc dziecko na astmę, może uniknąć szkodliwych skutków stosowania sterydów, poznając przyczynę – np. eliminując pewne pokarmy czy toksyczne związki chemiczne występujące w szkole lub w domu28,

         ginekolog może leczyć wiele chorób - od endometriozy po skutki menopauzy, stosując terapię naturalnych hormonów. Uniknie w ten sposób potencjalnych skutków ubocznych29,

         kardiolog, lecząc układ sercowo-naczyniowy, może uniknąć operacji (np. wszczepienia bypasów), stosując chelację*, odpowiednią dietę, zalecając zmianę stylu życia czy podając witaminę E i niacynę (witamina B3 lub PP)30,

         psychiatra może opanować nawet najbardziej wyniszczające choroby psychiczne, stosując odpowiednie żywienie – np. podając niezbędne kwasy tłuszczowe, mikroelementy czy witaminy (np. niacynę) lub wyciągi z ziół (np. dziurawca zwyczajnego)31,

         onkolog – może zapobiegać i leczyć choroby nowotworowe metodami opisanymi w pracach dr. Nicholasa Gonzalesa i innych badaczy z Instytutu Gersona32,

         prawie w każdej dziedzinie medycyny można i powinno się stosować podejście ekologiczne, szczególnie w trakcie wykrywania przyczyn choroby. Usuwając je pozwala się organizmowi szybko powrócić do równowagi zdrowotnej, przez co zmniejszone zostają do absolutnego minimum dawki stosowanych leków.

 

Najważniejszym celem każdego lekarza medycyny ekologicznej jest wyposażenie swoich pacjentów w wiedzę, którą mogą wykorzystać po to, by ich mieszkanie, ogrody, miejsca pracy i nauki były przyjazne dla życia. Wiedza ta da im możliwość nauczania rodziny, przyjaciół i pracodawców, co robić, by zapobiegać chorobie. Z tego między innymi powodu napisałem ten „elementarz” wiedzy ekologiczno – medycznej, w którym zawarłem szereg praktycznych porad i wskazań opartych na rzetelnych podstawach naukowych. Myślę, że pozwolą one na analizę warunków życia i swojej postawy wobec niego, przez co umożliwią podejmowanie właściwych decyzji. Należy bowiem wiedzieć, że leczenie metodami medycyny ekologicznej ściśle opiera się na doświadczeniach pacjenta oraz jego bliskiej współpracy z lekarzem.

 

Decydując się na niniejszą publikację, którą celowo nazwałem „Elementarzem medycyny ekologicznej” miałem i mam świadomość wielkiego ryzyka, gdyż rozumiem, że medycyna ekologiczna jest dyscypliną młodą, i jako taka, nie wszystko może do końca wyjaśnić. Ponadto jest ona dziedziną typowo interdyscyplinarną, której dogłębne i pełne zrozumienie może jedynie zapewnić współpraca biologów, chemików, fizyków, ekologów, architektów i medyków. Dziś wobec bardzo wąskich specjalizacji, o taką współpracę wciąż trudno i zdaję sobie sprawę, że niektóre zagadnienia w tej sferze opracowane są zapewne zbyt prosto, pobieżnie. Moim jednak celem było przybliżenie tych problemów, a nie dogłębne ich rozpracowanie, na co mam nadzieję przyjdzie czas.

 

Jako lekarz widzę cierpienie pacjenta – człowieka zagubionego we współczesnym środowisku, któremu chcę pomóc, co czynię od wielu lat. Niestety rozmiar chorób środowiskowych i cywilizacyjnych jest już tak wielki, że postanowiłem dotrzeć do szerszego grona ludzi cierpiących. Wierzę, że wielu ludziom moja wiedza i doświadczenie pomogą. Życzyłbym sobie żeby wszystkim, albowiem nadmiernie szybki i niekontrolowany rozwój zagraża całym cywilizacjom. Dlatego wierzę, że niniejsza publikacja wzbudzi w nas, jakże potrzebną wszystkim, wrażliwość ekologiczną.

 

Józef J. Krop

Mississauga, Ontario

 

 * chelacja – polega na podawaniu poprzez kroplówki, doustnie i rektalnie substancji usuwających metale ciężkie. Chelację stosuje się również w zwapnieniu naczyń krwionośnych – powoduje usuwanie złogów wapnia.

 

PRZYPISY

1) WORLD COMMISSION ON ENVIRONMENT AND DEVELOPMENT [RAPORT KOMISJI ŚWIATOWEJ NA TEMAT STANU ŚRODOWISKA NATURALNEGO I ROZWOJU], Our Common Future [Nasza wspólna przyszłość], Oxford, 1987.

2) Mój raport został następnie opublikowany w Clinical Ecology, vol. IV, nr 3, 1986.

3) R.M. SHARPE, N.E. Skakebaek, Are oestrogens involved in falling sperm counts and disorders of the male reproductive tract?” [Czy estrogeny mają wpływ na obniżony poziom spermy i zaburzeń układu rozrodczego u mężczyzn?] The Lancet, Vol 341, May 29, 1993, pp 1392-1395.

4) Problem pestycydów i rozwoju płodu, patrz: S. STEINGRABER, Having Faith [Miejcie wiarę], Peseus, Cambridge, Mass. 2001.

5) Dane statystyczne przedstawione zostały przez dr. S. Epsteina na konferencji zatytułowanej Everyday Carcinogens: Stopping Cancer Before it Starts [Substancje rakotwórcze dnia powszedniego: Zatrzymać chorobę nowotworową, zanim się jeszcze rozpocznie], zorganizowanej w McMaster University, Hamilon, Ontario, Kanada, w 1999 roku. Transkrypcja przebiegu obrad dostępna jest w Canadian Environmental Law Association [Kanadyjskie Stowarzyszenie Praw Ochrony Środowiska], Suite 410, College Street, Toronto, ON M6G 4A2, lub na stronie Internetowej www.stopcancer.org. 6) T. COLBORN I WSP. Our Stolen Future [Nasza skradziona przyszłość], Plume-Penguin, New York, 1997.

7) Tekst dekretu prezydenckiego wydanego w dniu 21 kwietnia 1997 roku można uzyskać na stronie Internetowej Rządu USA: www.health.gov/environment/TaskForce/ whouseprenv.html.

8) M. N. COHEN, Health and Rise of Civilization [Zdrowie i rozwój cywilizacji]. Yale University Press, 1989.

9) R. CARSON, Silent Spring [Milcząca wiosna], (1962) Houghton Mifflin, Co., New York, 25 wydanie jubileuszowe, 1987.

10) S. KHATOON I wsp. „Aberrant Guanosine Triphosphate-Beta-Tubulin Interaction in Alzheimer’s Disease” [Nieprawidłowa interakcja między trójfosforanem guanozyny i beta tubuliną w chorobie Alzheimera] w Annals of Neurology, vol. 26, nr 2, 2989. Najbardziej obszernym źródłem materiałów z dziedziny badań podstawowych i klinicznego zastosowania ich wyników na tym polu jest International Academy for Oral and Medical Toxicology [Międzynarodowa Akademia Toksykologii], adres Internetowy www.IAOMT.org, tel. 407 298-2450.

11) Informacje na temat zagrożeń związanych ze stosowaniem drewna konserwowanego substancjami toksycznymi znajdziecie Państwo pod adresem Internetowym www. sympatico.ca/pbarrie lub pod adresem poczty elektronicznej deborahbarrie@hotmail. com.

12) Dr T. G. RANDOLPH, Human Ecology and Susceptibility to the Chemical Environment [Ekologia człowieka i wrażliwość na chemicznie skażone środowisko], wyd. 7, Charles C. Thomas, Springfield, Ill, 1980. Najobszerniejsze ujęcie tego tematu znajdą Państwo w czterotomowej pracy dr W. J. RAE, Chemical Sensitivity [Nadwrażliwość na środki chemiczne], tom I-IV, Lewis Publishers, 1992-1996.

13) Według Journal of the Amrican Pharmaceutical Association (41:192-99, 2001), na każdą kwotę 1,11 USD wydaną na zakup leku recepturowego przypada kwota 1,77 USD, którą trzeba wydać na leczenie szkodliwych skutków ubocznych stosowania tego leku.

14) J. ROBINSON, Prescription Games [Zabawa w recepty], McClelland & Stewart Ltd., Toronto, 2001.

15) R.J. WILLIAMS, Biochemical Individuality [Indywidualność biochemiczna], (1956), Keats, New Canaan, Ct. 1998.

16) Podsumowując wykład porównujący złe wyniki standardowego leczenia nowotworów (chemioterapia i napromienianie) z doskonałymi wynikami osiąganymi przy zastosowaniu witamin, pierwiastków śladowych, aminokwasów, enzymów, specjalistycznej diety i procedur detoksyfikacyjnych, jeden z moich kolegów stwierdził: „... wyniki i tak pokazują, iż jeśli pacjent stosuje konwencjonalną terapię, umiera konwencjonalną śmiercią.” Dr Michael Gonzalez, na XXX Międzynarodowej Konferencji w Toronto, maj 2001 roku.

17) Dr A. HOFFER, Vitamin B & Schizophrenia: Discovery, Recovery, Controversy [Witamina B i schizofrenia: odkrycie, wyleczenie, kontrowersje], Quarry Health Books, Kingston, ON, Canada, 1998 (nowe i zaktualizowane wydanie przedstawiające badania opublikowane w latach 1950-1970). Obszerne informacje na temat medycyny ortomolekularnej, również przedstawione na użytek pacjentów, Czytelnik znajdzie w książce A. HOFFERA Orthomolecular Medicine for Physicians [Medycyna ortomolekularna dla lekarzy], Keats, New Canaan, Ct., 1989.

18) Dostęp do licznych publikacji Linusa Pauliga oraz wyników światowych badań nad witaminami i medycyną ortomolekularną można uzyskać w Instytucie Linusa Pauliga, Oregon State University, 571 Weniger Hall, Corvallis, Oregon, 97331-6512, lub pod adresem Internetowym www.http://lpi.oregonstate.edu.

19) Dr T. RANDOLPH, Environmental Medicine: Beginnings & Bibliographies of Clinical Ecology [Medycyna ekologiczna: początki i bibliografia ekologii klinicznej], Clinical Ecology Publications Inc., Fort Collins, CO, 1978.

20) Dr D. RAPP, Is This Your Child? [Czy to twoje dziecko?], Quill-William Morrow, New York, 1991. Nagranie video pracy klinicznej dr Rapp oraz inne informacje dla rodziców dostępne są w Practical Allergy Research Foundation [Fundacja na rzecz Praktycznych Badań Alergii], P.O. Box 60, Buffalo, New York, 14223-0060. Klasyczną pozycją z tej dziedziny jest praca dr T. RANDOLPHA An Alternative Approach to Allergies [Alternatywne podejście do alergii], wyd. poprawione, Harper & Row, New York, 1990.

21) Dr L. DICKEY, Clinical Ecology [Ekologia Kliniczna], C.Thomas Publications, Springfield, ILL, 1976.

22) Artykuł wstępny, CMAJ, 18 września 2001 roku, 23. R.TAYLOR, J. GILES, „Cash Interests Taint Drug Advice”, Nature 2005, 437, 1070-1071

23) J. THOMPSON i wsp., The Olivieri Report [Raport Olivieri], Canadian Association of University Teachers, 2001.

24) Oświadczenie złożone przed trybunałem dyscyplinarnym CPSO przez moich obrońców w dniu 3 grudnia 1995 roku informowało, w jaki sposób eksperci, których oskarżyciel miał zamiar powołać na świadków, byli skompromitowani przez konflikt sprzeczności interesów. Dla przykładu, 16-to stronicowe oświadczenie stwierdziło w odniesieniu do dwóch z powyższych świadków: „Dr S oraz dr M. są osobiście zainteresowani wynikiem prac Komisji Dyscyplinarnej ze względu na ich związki finansowe z tymi firmami farmaceutycznymi, których interes leży w opozycji do interesu dr Kropa. W latach 1985-1995, dr M. otrzymał ponad 1,3 miliona dolarów w grantach badawczych z takich firm, jak Sandoz, Upjohn, Fisons, Schering, Astra, Ciba-Geigy, Janssen-Glaxo i Abbot”. Ta sytuacja stanowiła konflikt sprzeczności interesów, ponieważ leki testowane przez świadków oskarżenia należały do kategorii, którą zasady terapeutyczne medycyny ekologicznej uważają za niepotrzebną. Ja broniłem tych właśnie zasad leczenia.

25) J. LAZAROU, B H. POMERANZ, P. N. COREY, „Incidence of Adverse Drug Reactions in Hospitalized Patients” [Występowanie negatywnych efektów ubocznych stosowanych leków u hospitalizowanych pacjentów], Journal of the American Medical Association, 15 kwietnia, 1998, vol. 279, nr 15. Informacje przeglądowe na temat konkretnych niebezpiecznych leków Czytelnik znajdzie w transkrypcji audycji radiowej „Naked in the Pharmaceutical Marketplace” [Nagi na rynku farmaceutycznym], CBS Ideas, 2001: www.radio.cbc.ca/programs/ideas/.

26) Dr J. S. COHEN, Overdose: The Case Against the Drug Companies [Przedawkowanie: sprawa przeciwko firmom farmaceutycznym], Tarcher-Putnam, New York, 2001

27) A. DAVIS, Let’s Get Well [Wyzdrowiejmy], Signet, New York, 1972.

28) .R. FIRSHEIN, Reversing Asthma [Odwrócić proces astmy], Warner Books, New York, 1998.

29) Dr U. REISS, Natural Hormone Balance for Women [Naturalna równowaga hormonalna u kobiet], Pocket Books, New York, 2001. D. L. BERKSON, Hormone Deception [Oszustwo hormonów], Contemporary Books, New York, 2000.

30) M. WALKER i wsp., The Chelation Answer [Odpowiedź w chelacji], Second Opinion Publishing, Atlanta, Georgia, 1994. Ponieważ chelacja jest doskonałą metodą leczniczą również w przypadku neuropatii cukrzycowej, chorób serca i układu sercowo naczyniowego, dobrym źródłem informacji jest ALTERNATIVE MEDICINE GUIDE [Przewodnik po medycynie alternatywnej], tom zatytułowany Heart Disease, Stroke & High Blood Pressure [Choroby serca, wylewy i nadciśnienie] autorstwa Burton Goldberg Group, Future Medicine Publishing, 1998, oraz publikacja kardiochirurga M. Oza, Healing from the Heart [Leczenie od serca], Plume Books, New York, 1998.

31) M. PEET, I. GLEN, D. F. HORROBIN, Phospholipid Spectrum Disorder in Psychiatry [Zaburzenia spektrum fosfolipidów w psychiatrii], Marius Press, UK, 1999. Książka zawiera informacje o badaniach naukowych przeznaczone dla lekarzy-specjalistów. Czytelnikom o mniej zaawansowanej wiedzy polecam książkę autorstwa dr A. HOFFERA Putting It All together: The New Orthomolecular Nutrition [Jedna całość: nowe żywienie ortomolekularne], Keats, New Canaan, CT., 1996.

32) Prace naukowe i informacje na temat leczenia opracowane przez dr N. GONZALEZ można uzyskać na stronie Internetowej www.dr-gonzalez.com. Informacje na temat aktualnie prowadzonych w Narodowym Instytucie Zdrowia USA badań nad metodą dr Gonzalez można uzyskać bezpłatnie na stronie Internetowej US National Cancer Institute [Amerykańskiego Narodowego Instytutu Leczenia Nowotworów]: www. cancer.gov.

 

  Powrót do SPISU TREŚCI

 

NOTA PRAWNA

Publikacja niniejsza ma służyć czytelnikom wyłącznie jako źródło informacji. Zawarta w tej publikacji wiedza jest na tyle kompletna i dokładna, na ile autor był w stanie ją zdobyć. Informacje podane w niej pod żadnym warunkiem nie powinny stanowić podstawy do samodzielnego leczenia lub też zastąpić porady i nadzoru lekarza w jakichkolwiek problemach czy to zdrowotnych czy medycznych.  Przedstawione informacje nie mają charakteru porady lekarskiej.  Nie należy nigdy stosować na własną rękę opisanych tu procedur ani u siebie, ani u innych osób, natomiast przedyskutować je ze swoim lekarzem.

 

© 2008 - 2015 Copyright by dr Józef J. Krop.   Kopiowanie dozwolone pod warunkiem podania nazwiska autora i linku do naszej strony

oraz jeśli można prosimy o dodanie naszego logo.